Strona główna Expressu Bydgoskiego
Strona główna Nowości
Dzieci kapitana Granta

Dodano: niedziela 4 maj 2008

Avram Grant jest na pewno najbardziej niedocenianym trenerem piłkarskim. Walczy do końca o mistrzostwo Anglii, doprowadził drużynę do finału Ligi Mistrzów a i tak tzw. fachowcy nie mówią o nim inaczej niż z nutką ironii w głosie. Dlatego życzę mu, by wszystkim utarł nosa. Nie lubię zbytnio podtekstów psychologicznych w piłce, ale może problemem Chelsea był właśnie Mourinho. Przytłaczał zawodników swoją osobowością, a oni potrzebowali trenera, który po prostu pozwoli im grać. Nie wiem, chyba trochę naciągana teoria …

I znowu nie miałem nosa … Chodzi mi o Bayern. Myślałem, że po takim ćwierćfinale jak ten z Getafe już nikt im się nie oprze a tymczasem okazało się, że Zenit Petersburg nie tylko się oparł, ale po prostu bez ceregieli wyrzucił Niemców z rozgrywek. Przed finałem będę miał dylemat. Rosyjskim drużynom kibicuję równie rzadko (a może nawet rzadziej) jak niemieckim. Z drugiej strony, jeśli Glasgow Rangers będą grali w finale taki antyfutbol jak w półfinale z Fiorentiną, to nie będę miał wyboru. Tak grająca drużyna nie powinna wygrać jakichkolwiek rozgrywek.

Unia Solec Kujawski ma za sobą dwa trudne mecze. Najpierw był planowy pogrom z Zawiszą Bydgoszcz 1:5. Dziś w meczu z Olimpią Grudziądz miało być podobnie. I tu czekała mnie miła niespodzianka. Unia nie przestraszyła się faworyzowanego rywala, przez większą część meczu prowadziła z nim wyrównana walkę. Do 78 minuty prowadziła 1:0 a do 86 remisowała 1:1. Niestety skończyło się na 1:2 w plecy, ale były emocje i była walka, za którą piłkarzom Unii Solec Kujawski należą się gratulacje. Gloria Victis !!!

Schulitz @ 23:06
Kategoria wpisu: Komentarz
Gollob kontratakuje

Dodano: niedziela 27 kwiecień 2008

Lepiej tegoroczny cykl Grand Prix nie mógł się zacząć. Pierwsze miejsce w Słowenii pozwala z optymizmem myśleć o kolejnych turniejach, które wyłonią żużlowego mistrza świata. Co prawda już czytałem opinie, że naszemu zawodnikowi pomogła ulewa, która po 12 biegu zmieniła warunki na torze w Krsku. Trochę to bez sensu czynić Gollobowi zarzut z faktu, że najlepiej wykorzystał zmieniające się warunki.
Nie od dziś wiadomo, że Gollob lepiej sobie radzi na torach naturalnych, natomiast na tak zwanych „jednodniowych” idzie mu znacznie gorzej. Jeśli ta prawidłowość sprawdzi się także w tym sezonie, powinniśmy być spokojni o występ Polaka za dwa tygodnie w Lesznie podczas zawodów o Grand Prix Europy. Jeśli jednak nasz zawodnik myśli o walce o medal (a nie wątpię, że tak jest), będzie musiał poprawić swoją skuteczność także na sztucznych torach.

Unia Solec Kujawski znów wystawiła mnie na próbę, przegrywając z LTP Lubanie 1:2. Mecz był słaby, a żadna z drużyn nie pokazała niczego szczególnego. Goście wykazali się jednak ambicją, która została nagrodzona. Nie zadowolili się remisem i zgarnęli całą pulę.
A miało być tak pięknie …

Schulitz @ 18:21
Kategoria wpisu: Komentarz
Nie dali rady

Dodano: niedziela 20 kwiecień 2008

Niestety okazało się po raz kolejny że jeśli chodzi o hokejową elitę, to za wysokie progi na nasze łyżwy. Dobrze, że chociaż emocje były do ostatniego meczu, a dokładniej do przedostatniej tercji. Szkoda, że skończyło się jak zwykle. Jeśli jednak uświadomimy sobie, że w Polsce jest może z dziesięć profesjonalnych klubów hokejowych, to kto wie czy to trzecie miejsce w światowej hokejowej II lidze to i tak nie za dużo jak na nasze możliwości.

Dla mnie bohaterem tego tygodnia został Szymon Kołecki, zdobywając po raz piąty tytuł mistrza Europy. Gdy w 2000 r. w Sydney jako 19-latek zdobywał tytuł wicemistrza olimpijskiego, wydawało się, że to będzie jego dekada. Potem przyszła koszmarna kontuzja kręgosłupa, która nieomal zakończyła jego karierę. Mam nadzieję, że w tym roku Szymon zdobędzie to, co było tak blisko osiem lat temu i co mu się po prostu należy! Ale cicho sza, nie zapeszajmy.

Kolejnym sportowcem, który po kilku chudszych latach ma szansę powrotu na sportowy Olimp jest Mateusz Kuśnierewicz. Mistrzostwo Świata w klasie Star zdobyte wraz z Dominikiem Życkim stawia Polaków w gronie faworytów pekińskiej Olimpiady. Bo jeśli mistrzowie świata nie są faworytami to kto?!

Na koniec tradycyjnie Unia Solec Kujawski. Moja ulubiona drużyna jest w tym sezonie bardzo skromna. Nie lubi popisywać się przed własnymi kibicami, dlatego większość punktów zdobywa na wyjeździe. Tym razem trzy punkty przyjechały z Mogilna. Bardzo się cieszę, to miłe, ale za tydzień chciałbym mieć możliwość zobaczenia na własne oczy pierwszego zwycięstwa tej wiosny!

Schulitz @ 20:55
Kategoria wpisu: Komentarz
Nadzieja to podstawa!

Dodano: niedziela 13 kwiecień 2008

Po nudnym meczu w Lidze Mistrzów, gdzie Manchester United zgodnie z planem odprawił z kwitkiem AS Roma nie miałem zamiaru oglądać ćwierćfinałowego meczu o Puchar UEFA między Bayernem Monachium a Getafe. Między innymi dlatego, że w ostatnich latach te rozgrywki stały się bardzo ubogim krewnym LM. I to był błąd.
Najpierw przez przypadek z radia dowiedziałem się, że od 5 min. Hiszpanie grają w dziesiątkę. Pomyślałem sobie „Już po nich”. Gdy włączałem telewizor była mniej więcej 70 min. meczu. I co widzę? Getafe prowadzi 1:0! „Fajnie” - pomyślałem tym razem, bo rzadko kiedy kibicuję Niemcom. 89 min. - Bayern wyrównuje. A więc dogrywka. Znowu sobie myślę „Hiszpanie są załamani, nie mają szans”. I co? Po trzech minutach Getafe prowadzi 3:1. Rewelacja. Dramat zaczął się w 115 min. Hiszpanów zgubiła nonszalancja ich bramkarza Pato. Bezsensowna bramka na 3:2 dała Niemcom nadzieję. Okazało się, że to bardzo dużo. 119 min. - Bayern wykonywał rzut wolny. W pole karne gospodarzy pobiegł nawet kończący po tym sezonie karierę bramkarz Kahn. Jemu chyba najbardziej zależało na tym awansie. To było jak sygnał do straceńczej szarży. Hiszpanom zaczęły drżeć nogi. Nie wytrzymał biedny Pato. Najpierw chciał wybiec do dośrodkowania. Zawahał się. Chciał wrócić do bramki. Potknął się. Luka Toni więcej nie potrzebował… To była ostatnia akcja meczu. Radość Niemców, rozpacz Hiszpanów.
Od razu przypomniał mi się finał LM z 1999 r., kiedy w podobnych okolicznościach Manchester United wydarł zwycięstwo właśnie Bayernowi. Kończący wtedy karierę Lothar Mattheus bezradnie przyglądał się temu z ławki rezerwowych. Choć stawka meczu sprzed dziewięciu lat była bez porównania większa, emocje były bardzo podobne. Tylko, że wtedy też nie kibicowałem Niemcom ;-) . W czwartek byłem bardzo rozczarowany takim obrotem sprawy, jednak teraz, gdy emocje już minęły, potrafię docenić klasę Bayernu. Myślę, że zdobędą ten Puchar. Największą przeszkodę mają już chyba za sobą.

Reprezentacja Polski rozpoczęła rywalizację w Hokejowych Mistrzostwach Świata I Dywizji (grupa I). Może to się wydać dziwne, ale lubię oglądać hokej na poziomie reprezentacyjnym. Niestety rzadko mam do tego okazję. Kiedyś emocje polegały na tym czy utrzymamy się w grupie A, albo czy do niej awansujemy. Teraz to się zmieniło. Po rozpadzie Związku Radzieckiego i podziale Czechosłowacji przybyło liczących się drużyn. A i inne reprezentacje nam „odjechały”. Dania, Norwegia, Szwajcaria czy Włochy były w naszym zasięgu … Dziś pozostaje nam nadzieja na miłą niespodziankę. Niestety w pierwszym meczu Polacy stracili punkt, bo tak trzeba chyba przyjąć pokonanie po rzutach karnych Wielkiej Brytanii 2:1. Faworytami naszej grupy będą chyba Austria i Kazachstan. Choć z tym ostatnim w zeszłym roku wygraliśmy. My kibice różnych polskich reprezentacji, bardzo często jesteśmy skazani na nadzieję …

Na koniec tradycyjnie lokalne podwórko. Unia Solec Kujawski niestety przegrała z Legią Chełmża 0:1. Przed meczem miałem nadzieję na remis. Było blisko, ale w końcowym rozrachunku to nie ma znaczenia. Punkt(y) znowu odjechały.

Schulitz @ 23:59
Kategoria wpisu: Komentarz
Kubica … Robert Kubica

Dodano: niedziela 6 kwiecień 2008

Ten tydzień w pamięci kibiców (nie tylko sportów motorowych) pozostanie dzięki pierwszemu w historii pool position Roberta Kubicy. I nic to, że na trasie wyścigu wyprzedzili go dwaj kierowcy Ferrari. Drugie podium z rzędu to jest coś!
Nie jestem i nie będę (nawet nie chcę) być znawcą Formuły 1. Oglądam ją tylko dlatego, że stratuje tam Polak, i na dodatek ma spore szanse na czołowe miejsca. Jeśli mam być szczery, żużel jest dla mnie bardziej interesujący jako widowisko. Z drugiej strony, jeśli chodzi o sporty motorowe, Formuła 1 to pierwsza liga a żużel to co najwyżej liga okręgowa.
Ale wracając do Kubicy … Po niezbyt udanym zeszłorocznym sezonie, coraz częściej dało się słyszeć głosy, że Robert niezbyt szczęśliwie trafił jeśli chodzi o team. Tymczasem w tym roku BMW Sauber wydaje się być najbardziej rozwojowym zespołem w stawce. Trzymam kciuki za Roberta. W tej dyscyplinie szczęście (lub pech rywali) odgrywają wielką rolę. Może na zwycięstwo Polaka trzeba będzie jeszcze sporo czasu poczekać, a może będziemy się cieszyć z jego triumfu szybciej niż myślimy? Przecież w zeszłym roku Robert wykorzystał limit pecha co najmniej na kilka sezonów.

Wracam na własne podwórko. Unia Solec Kujawski przegrała w Brodnicy ze Spartą 1:2. Niby żadna sensacja, ale jak przegrywa się mecz jedną bramką, na dodatek nie wykorzystując rzutu karnego, to trudno nie kryć rozczarowania.

O korupcji w polskiej piłce, ani w sporcie w ogóle, nie będę pisał nic, bo szkoda słów.

Schulitz @ 18:39
Kategoria wpisu: Komentarz
Zmiany, zmiany, zmiany …

Dodano: niedziela 30 marzec 2008

Dawno nic nie pisałem, ale wierzcie mi, miałem (a raczej mam) swoje powody. Tak czy siak wymyśliłem sobie, że może chociaż na jeden wpis tygodniowo starczy mi czasu? Zobaczymy …

Miniony tydzień zaczął się bardzo dobrze. W Wielką Sobotę wystartowała kujawsko-pomorska IV liga. Unia Solec Kujawski pojechała „na pożarcie” do Lipna. A tu taka niespodzianka i zwycięstwo 3:1 nad wyżej notowaną Mienią. Dzięki takim niespodziankom Święta są jeszcze milsze …

Potem była środa i test reprezentacji z USA w Krakowie. Niestety dobre wrażenia z wcześniejszych meczy zostały zatarte. Przegrany mecz po bardzo słabej grze. Przypominają się ostatnie miesiące przed mistrzostwami świata w Korei i Japonii oraz w Niemczech. Oby jednak nie …

Wczoraj kolejna runda spotkań w IV lidze. Tym razem Unia podejmowała Kujawiaka Kowal. W rundzie jesiennej w Kowalu nasi zostali rozgromieni 6:1. Teraz jednak Kujawiak to nie ta sama drużyna. Chyba tak jak Unia, przechodzą problemy kadrowe. Była realna szansa na zwycięstwo, ale skończyło się na remisie 1:1. Szkoda. Mecz nie był ładny, ale były emocje, a te mimo wszystko są w sporcie najważniejsze.

Teraz słów kilka o przegranych z kretesem przez nasze piłkarki ręczne kwalifikacjach olimpijskich. Szanse były niewielkie, ale przegranie wszystkich trzech meczy zaskoczyło chyba nawet pesymistów. Tak naprawdę nie liczyłem na tą kwalifikację. Szanse na występ w Pekinie miało pięć drużyn. Poza szczypiornistkami, także piłkarze ręczni, siatkarki, siatkarze i hokeiści na trawie. Realnie patrząc największe szanse mają siatkarki, siatkarze i szczypiorniści. Tak więc przegrana piłkarek ręcznych była raczej do przewidzenia. Jeśli w Pekinie będą nas reprezentowały aż trzy drużyny, to i tak będzie to wielki sukces.

Na koniec temat z okolic sportu, czyli zamieszki i represje w Tybecie, oraz jak mają się do tego ideały olimpijskie. MKOl przyznając Chinom organizację Igrzysk Olimpijskich popełnił wielki błąd. Nigdy się do tego nie przyzna, ale chyba ma tego świadomość. Jestem przeciwnikiem sytuacji gdy sport i sportowcy są zakładnikami polityki. Uważam, że jakikolwiek bojkot igrzysk nie wchodzi w grę. Można jednak pokazać Chinom, co się o nich myśli. Po pierwsze szefowie państw i rządów nie powinni odwiedzać Chin w czasie Olimpiady, a już na pewno nie w czasie ceremonii otwarcia. Po drugie ceremonię otwarcia powinni zignorować sportowcy i telewizja. Nie wierzę, że na władzach Chińskich nie zrobi wrażenia sytuacja, gdy w otwarciu Igrzysk biorą udział tylko reprezentanci Chin, a sama uroczystość nie jest propagandową laurką ich reżimu. To by było coś! Można też bojkotować produkty oficjalnych sponsorów Igrzysk. Niech wiedzą, że nie opłaca się popierać morderców.
Wszyscy patrzą na Chiny poprzez pryzmat ich gospodarczego sukcesu. Do tego sukcesu Chiny potrzebują także nas (pisząc nas mam na myśli nas wszystkich korzystających w mniejszym lub większym stopniu z chińskich produktów). Chiny muszą mieć tego świadomość!!!

Schulitz @ 18:37
Kategoria wpisu: Komentarz
Gryźli trawę

Dodano: czwartek 28 luty 2008

Polska – Estonia 2:0 (1:0)

Widziałem już wiele nudnych meczy towarzyskich naszej reprezentacji. Nawet jeśli padało w nich wiele bramek, to czuło się atmosferę sparingu. Dziś było inaczej. Chyba nie przypominam sobie meczu „o pietruszkę”, który nasza drużyna zagrałaby z takim zaangażowaniem. I nic to, że Estończycy na wiele pozwalali. Trzeba to jeszcze było chcieć wykorzystać. I nasi chcieli. Zresztą dla drużyny był to może mecz towarzyski, ale dla zawodników była to gra o miejsce w drużynie na Euro. Beenhakker jeszcze raz pokazał, że jest mistrzem w mobilizowaniu swoich podopiecznych. Aż miło było na to patrzeć. Po prostu chciało im się chcieć. Kibice też dopisali. Mały stadionik pękał w szwach, a doping było słychać od początku do końca. To też niezbyt często zdarza się na meczach towarzyskich. Tak trzymać!!!

Schulitz @ 00:25
Kategoria wpisu: Komentarz
Rozczarowanie

Dodano: poniedziałek 25 luty 2008

Kibic Prowincjonalny oczywiście trzymał kciuki za „Katyń” Andrzeja Wajdy, podczas oskarowej gali. Wiem, że już samo znalezienie się wśród nominowanych filmów było dużym sukcesem i bardzo przyczyniło się do popularyzacji za granicą wiedzy o zbrodni katyńskiej. A jednak żal … To tak jakby reprezentacja Polski weszła do finału np. ME, nie wygrywając jednak ostatniego, najważniejszego meczu. Dostrzegam tę subtelną różnicę między sztuką i sportem. Mam też świadomość, że po premierze filmu, tak naprawdę nie ma się już na nic wpływu (no może poza promocją) a jednak taka analogia mi się nasunęła. Za jakiś czas rozczarowanie minie i będziemy pamiętać tylko sukces Wajdy i jego filmu.

Trochę humor poprawili mi piłkarze Realu Madryt, przegrywając u siebie z Getafe 0:1. Tak w ogóle lubię Real, ale sposób w jaki stracili gola, był rodem z naszych (z całym szacunkiem) B-klasowych boisk.

Schulitz @ 22:20
Kategoria wpisu: Komentarz
Spotkanie z legendą

Dodano: niedziela 24 luty 2008

Kibic prowincjonalny spędził dziś trochę czasu na świeżym powietrzu. Jego klub Unia Solec Kujawski podejmowała w meczu sparingowym Gedanię Gdańsk. Wynik 3:3 nie był najważniejszy. Choć piłkarze Gedanii chyba nigdy nie odnosili sukcesów w skali kraju, to jednak sam klub można nazwać „legendarnym” dzięki chlubnej przeszłości gdy był ostoją polskości w przedwojennym Wolnym Mieście Gdańsku. I dlatego warto było wybrać się w to wietrzne popołudnie do soleckiego Parku Miejskiego.

Przed telewizorem niestety niepowodzenia. Adam Małysz nie tylko nie awansował, ale nawet spadł o cztery pozycje w MŚ w lotach narciarskich. Niewielką pociechą jest fakt, że i tak był to najlepszy występ Małysza w imprezie tego typu. Ten sezon na pewno jest już stracony. Następne MŚ w lotach chyba za dwa lata …

Agnieszka Radwańska także nie sprostała Marii Szarapowej w półfinale turnieju w Doha. Nic to. Występ i tak może zaliczyć do swoich największych sukcesów, a w poniedziałek awans w rankingu WTA bardzo prawdopodobny.

Schulitz @ 00:30
Kategoria wpisu: Komentarz
Dobry dzień

Dodano: piątek 22 luty 2008

Dziś kibic prowincjonalny spędził popołudnie przed telewizorem walcząc z niewyspaniem. Było warto. Adam Małysz jest w czołówce po pierwszym dniu Mistrzostw Świata w lotach narciarskich w Obersdorfie. Szanse na medal są tylko teoretyczne bo przewaga pierwszej trójki jest spora, ale to i tak najlepszy start Adama w tym sezonie (jak do tej pory).

A swoją drogą to dziwne, że nasz najlepszy skoczek nigdy nie był na mistrzostwach w lotach nawet w pierwszej dziesiątce! Zwłaszcza, że w PŚ wygrywał na mamutach nie raz.

Agnieszka Radwańska awansowała do półfinału turnieju tenisowego w Doha pokonując w trzech setach Słowaczkę Dominikę Cibulkovą. Szczęście to jedna sprawa (Agnieszce go nie brakuje), ale wygrywanie w meczach, które należy wygrać, też świadczy o klasie.

Bilety na mecz Polska – Estonia we Wronkach są za darmo. Szkoda, że to taki mały stadion i na dodatek nie w okolicy …

Schulitz @ 20:06
Kategoria wpisu: Komentarz